Blog > Komentarze do wpisu

Dzień wywiadów ...

... a raczej wieczór.

 

Zamiast, jak połowa społeczeństwa PL, zasiąść dziś przed TV i trzymać przysłowiowe kciuki za drużynę narodową występującą na Stadionie Narodowym (niesamowitym stadionie, który posiada rozkładany dach, a na którym to w czasie deszczu dach nie może być rozłożony, gdyż może ulec uszkodzeniu ….) - siedziałam przed radiem i słuchałam wywiadu z Ritą Gombrowicz - żoną Witolda. Rozmowę przeprowadził dla radiowej Trójki Jerzy Sosnowski. Trochę szkoda, że tłumaczką była Pani, która raczej nie znała twórczości Gombrowicza - dało to się wyczuć w dosłownym tłumaczeniu słów żony pisarza ("koniuszy" - "pastuch") …. Ale nie było to wielką przeszkodą czy katastrofą.

To był miły czas. Sam fakt, że Kobieta, która była partnerką jednego z moich ulubionych polskich pisarzy, żyła z nim, uczestniczyła w pisaniu, znała go - jest tak blisko - na wyciągnięcie ręki (do gałki radia) - mówi, opowiada,wspomina -wystarczył bym była zachwycona. To naprawdę ważna dla mnie chwila. Do tego Rita Gombrowicz okazała się sympatyczną, otwartą i pełną chęci do rozmowy osobą. 40 minut pozytywnie spożytkowanego czasu.

 

Po wyłączeniu radia usłyszałam o przełożonym meczu, wysłuchałam komentarzy obu stron, pomyślałam: "i znów żenada na całego" - i włączyłam Marię Peszek by ten dzień zakończyć refleksją. A do tego nowa płyta M. skłania. Dokładnie w połowie pierwszej piosenki zostałam odwołana (zawołana, ale odwołana bo od czegoś ….) do pokoju telewizyjnego, a tam z ekranu o nowej płycie, Polsce i sobie mówiła do mnie Maria Peszek. I znów pozytywny czas.

 

Pozytywny w subiektywnym odbiorze oczywiście ….

 

wtorek, 16 października 2012, mosaika
Kontakt ze mną: kwiryna@me.com

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Biblioteka Kwiryny

Wypromuj również swoją stronę